Przejdź do treści
Strona główna » Współczesne zagrożenia: wojna

Współczesne zagrożenia: wojna

24 lutego 2022 roku otworzył nam oczy. Wojna, która toczy się w Ukrainie to dowód na to, jak bardzo daliśmy się wszyscy omamić. Nie tylko tym, ze Rosja jest normalnym państwem. Również tym, że żyjemy w bezpiecznym świecie.

Bucza, Irpień, Hostomel, Charków, Chersoń, Mariupol… morderstwa, gwałty, kradzieże, bombardowanie domów, bombardowanie szpitali, strzały w tył głowy, spętane ręce, masowe groby, spalone zwłoki… Wszystko to nie mieście się w łowie przeciętnemu Europejczykowi, żyjącemu w XXI wieku. A jednak ma miejsce, tuż za naszą wschodnią granicą, wobec ludzi takich jak my, którzy już od 2014 roku żyją także wśród nas, są naszymi znajomymi, współpracownikami, przyjaciółmi etc.

W latach 90. widziałem w telewizji zdjęcia z Jugosławii. To było daleko. Nie wiedziałem, o co chodzi. Widziałem zdjęcia z Czeczenii, z krajów afrykańskich, z Bliskiego Wschodu. Przekonanie, że XXI wiek to coś zupełnie innego, i że Europa to nie to samo, co reszta świata… wszystko to w kontekście dzisiejszych wydarzeń w Ukrainie sprawia, że mam ochotę trzepnąć się w łeb drewnianą deską, by raz na zawsze wybić sobie z głowy fałszywe przekonanie, że wojna to coś, co nas nie dotyczy.

Wojna może dotyczyć każdego

Nie chcę powielać rosyjskiej propagandy, że „artykuł piąty NATO to fikcja”. To nie prawda. Jeśli Rosja nas zaatakuje, artkuł piąty zadziała. Podobnie, jak zadziała, gdy Rosja zaatakuje Estonię, Łotwę czy Litwę, a w przyszłości – mam nadzieję – także Finlandię. Ale jeśli – nie daj Bożę – wojna do nas przyjdzie, i ten artykuł piąty już zadziała, to i tak wielu z nas może być narażonych na niebezpieczeństwo wynikające z przebywania w pobliży strefy działań wojennych.

Od 24 lutego 2022 roku wszyscy powinniśmy być rusofobami na 100% i pamiętać o tym w każdej chwili, że Rosja to kraj barbarzyński. Niemców dało się podbić i wyprostować. Rosji – nie z powodu siły, ale z powodu rozmiarów – raczej się nie da. Dlatego zawsze będziemy musieli żyć z tym zagrożeniem u boku.

Dlatego powinniśmy obudzić się ze snu, który śniliśmy po upadku Związku Radzieckiego. Już od dawna wiadomo, że historia się nie skończyła, a Fukuyama pieprzył bzdury. A teraz wiemy także, że i Harari mylił się mówiąc, że ludzkość uporała się z epidemiami, wojną i głodem.

wojna
Fot. President of Ukraine, flickr.com, Domena Publiczna

Chcesz pokoju? Szykuj się do wojny

Otwarcie oczu, odrzucenie snów i wzięcie sprawy w swoje ręce oznacza, że musimy dokonać całkowitej rewizji naszych poglądów, chociażby w kwestii obronności. Po 24 lutym 2022 roku nie ma już chyba miejsca na pacyfizm i uważanie, że wydatki na obronność są za duże. Jednak poza tym, co dotyczy skali maksimum (NATO, Unii Europejskiej, państwa) oraz skali średniej (województwa, miasta), powinniśmy skupić się na skali minimum (ja, rodzina, dom, najbliższe otoczenie).

Przygotowania wojenne

Nazwa nie brzmi może zachęcająco, ale chodzi z grubsza o to, by przestać sobie mydlić oczu, i do regularnych przygotowań na trudniejsze czasy, włączyć także przygotowania na przetrwanie wojny.

Mało kto z nas ma wpływ na doktrynę obronności kraju. Niewielu z nas jest żołnierzami. Nieliczni mogą sobie pozwolić na przygotowania pełnoskalowe. Dla większości z nas będzie to kompromis i jakieś przygotowania cząstkowe.

Oto, z grubsza, usystematyzowane pryncypia. Lista ta będzie rozwijana.

Ukraina powinna być podręcznikiem

Obserwuj uważnie i ucz się. Wyciągnij z tej tragedii jak najwięcej. To wszystko nie może pójść na marne. Zobacz jak i dlaczego giną ludzie. Spróbuj dostrzec jak i dlaczego inni zdołali przeżyć.

Miasto czy wieś?

To dylemat, z którym preppersi mierzą się od lat. Część ludzi obstawia wieś, bo miasta są bombardowane. Część obstawia miasta, bo wsie są równane z ziemią, a w mieście łatwiej się ukryć. Żeby nie było – świadkami zbrodni wojennych były także małe miasteczka, które łatwo trafiły pod okupację.

Kluczową kwestią wydaje się jednak położenie. Zarówno miasta jak i wsie, które znajdują się na kierunku uderzenia, są miejscami potencjalnie niebezpiecznymi, podczas gdy miasta i wsie znajdujące się w oddaleniu od frontu, zdają się być bezpieczne.

wojna
Fot. President of Ukraine, flickr.com, Domena Publiczna

Ucieczka

W najlepszej sytuacji znaleźli się ci, którzy od 2014 roku przygotowywali się, i już w pierwszych dniach inwazji uciekli. Często byli oni bardzo dobrze przygotowani finansowo i mieli kontakty w Polsce. Z punktu widzenia przetrwania jest to scenariusz dający najwięcej punktów. Z drugiej strony casus Ukrainy pokazuje, że nie warto się poddawać – im więcej ludzi zostanie na miejscu i zaangażuje się w walkę/pomoc, tym większe szanse na ocalenie państwa i wolności. A także na pomoc sojuszników.

Plan pośredni to ewakuacja rodziny i powrót.

Pomoc

Pomoc może mieć wiele wymiarów. Nie każdy ma przeszkolenie wojskowe i nie każdy jest młodzieniaszkiem. Warto zawczasu zastanowić się nad tym, jaka rola byłaby dla nas najbardziej odpowiednia, a następnie poczynienie przygotowań w tym kierunku.

Żeby żołnierze na pierwszej linii mogli skutecznie walczyć, potrzebują zaplecza. Ale potrzebują też psychicznego spokoju wynikającego z pewności, że ich rodziny są bezpieczne. A więc już teraz możemy zarysować kilka przykładowych ról:

  • Pierwsza linia – walka (wojsko, formacje ochotnicze, zaplecze logistyczne)
  • Druga linia – ratownicy medyczni, wolontariusze
  • Trzecia linia – zabezpieczenie techniczne, kopanie rowów, koordynowanie ewakuacji cywili, przygotowywanie i wydawanie posiłków
  • Czwarta linia – transport uchodźców, dystrybucja pomocy humanitarnej
  • Etc.

Tak naprawdę każda para rąk może się przydać, ale warto mieć jakieś praktyczne umiejętności. Jeśli ktoś całe życie pracował w marketingu, to w czasie wojny może okazać się bezużyteczny. Pomyśl o tym.

Sąsiedztwo

Pomoc innym. Wojna w Ukrainie pokazuje, że o ile część ludzi zdoła uciec, część zrobi to po pewnym czasie, ale będzie także spora część ludzi, którzy z różnych względów nie będą mogli tego zrobić. Mowa m.in. o ludziach starszych, schorowanych. Być może okolica będzie bezpieczna i będzie istniała konieczność przyniesienia jedzenia i picia z punktu wydawania pomocy humanitarnej. Ale może też zaistnieć konieczność pomocy w ewakuacji.

Dom

Jeśli uznaliśmy, że nie istnieje potrzeba ewakuacji lub ewakuowaliśmy rodzinę i wróciliśmy do miejsca zamieszkania, by pomagać, warto, aby dom był przygotowany. Chodzi zarówno o zapasy żywności, wody, leków i innych potrzebnych rzeczy, jak i zabezpieczenie techniczne np. możliwość zabezpieczenia szyb w oknach, ale także zorganizowania bezpiecznego miejsca do spania.

Bezpieczny ja

Przede wszystkim istotne jest to, co już wcześniej napisałem – jeżeli ktoś zdecydował się zostać np. po to, by pomagać, dobrze, żeby posiadał przydatną kompetencję, a więc jakąś konkretną, praktyczną umiejętność (np. pomoc medyczna).

W dalszej kolejności jest to przygotowanie sprzętowe, adekwatne do stopnia podejmowanego ryzyka, począwszy od ubioru (ubranie nierzucające się w oczy, ale pozwalające na jednoznaczną identyfikację przynależności) poprzez środki ochrony, na ekwipunku osobistym zakończywszy (plecak, apteczka, woda, jedzenie).

I na koniec

Myśląc o tej całej sytuacji, nie mogę odpędzić się od skojarzeń z książką Gra Endera, Orsona Scotta Carda (uwaga spojlery!). Mamy w niej historię ludzkości, która wygrała wojnę z kosmicznymi robalami. Jednak ludzkość wie, że robale powrócą i przygotowuje się. Wszyscy wspominają genialnego Mazera Rackhama, dzięki któremu odniesione było poprzednie zwycięstwo. Ale na pewnym etapie historii główny bohater Ender poznaje Rackhama i dowiaduje się, że zwycięstwo było dziełem szczęścia i prawdopodobnie nie da się go powtórzyć drugi raz, tymi samymi środkami.

Nawet jeśli wróg raz popełnił błąd i poniósł klęskę, za drugim razem najprawdopodobniej już tego błędu nie popełni. Wróci lepiej przygotowany. Dlatego Ukraina powinna być podręcznikiem. Ale powinniśmy jednocześnie uruchomić wyobraźnię i spróbować wybiec do przodu, przewidując scenariusz znacznie czarniejszy.

Priorytety:

Jak najwięcej osób potrafiących:

  • strzelać z karabinka szturmowego (AK, Beryl, Grot),
  • strzelić z Javelina,
  • udzielić pomocy medycznej rannemu koledze,
  • nie spakować się do samochodu i wyjechać, tylko zostać i pomóc w organizacji obrony swojego miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *